Strefa marek
Ewa Pohoska (1918-1944). Pisma

EAN:

9788396777744

Autor:

Rok wydania:

2026

Oprawa:

broszurowa

Cena sugerowana brutto:

99.00zł

Stawka vat:

5%

Ramą książki gromadzącej pisma Ewy Pohoskiej jest jej dziennik intymny pisany w latach 1941-1944. Otwiera tom jego krytyczna edycja, z przypisami oraz komentarzami kontekstowymi i edytorskimi autorstwa Izoldy Kiec. Zamyka całość faksymilowa wersja dokumentu, która pozwala Czytelnikom na dalszą, niekończącą się, osobistą rozmowę zaszyfrowaną w odręcznym piśmie Ewy, w skreśleniach, poprawkach, śladach wydartych kartek, wreszcie w pozostałych, niezapisanych, pożółkłych stronach zeszytu w wyblakłe, delikatne, ledwo widoczne linie.

Edycję dziennika uzupełniają pisane przez Pohoską w tym samym czasie dramat Schyłek amonitów oraz artykuły publicystyczne ogłaszane w pismach konspiracyjnych.

Ocalone przedwojenne utwory sygnowane nazwiskiem Ewy Pohoskiej to pojedyncze wiersze i artykuły oraz najwcześniejsze opowiadania publikowane w piśmie Koniczynka wydawanym przez uczennice gimnazjum Wandy z Posseltów Szachtmajerowej.

Tom zawiera także utwory o niepewnym autorstwie które z dużym prawdopodobieństwem napisała Ewa Pohoska. W obszernym wstępie do książki autorka opracowania dzieli się swoimi przypuszczeniami i przekonuje Czytelników do podjętych decyzji. Przede wszystkim kreśli portret swojej bohaterki i opowiada o wadze dla nas, dzisiaj, jej zamilkłego przed ponad osiemdziesięciu laty głosu.

Pisma Ewy Pohoskiej uzupełniają reprodukcje jej prac plastycznych.

*

Kiedy trzy lata temu rozpoczynałam pracę nad edycją pism oraz rekonstrukcją losów Ewy Pohoskiej, obawiałam się przede wszystkim konfrontacji z czasem, który pozacierał ślady, zabrał ludzi, pogubił słowa. Dzisiaj, gdy oddaję do rąk Czytelników pierwszą książkę poświęconą Ewie jej ocaloną spuściznę artystyczną i osobistą jestem bogatsza o wysiłek drążenia warstw spiętrzonych dni, miesięcy i lat w odgrzebywaniu pustego miejsca. Wydłubywania okienka na świat poprzez pokłady przytłaczającego czasu. Uchylania okna należącego do Ewy.

Chciałabym, aby książka, którą zatytułowałam zdaniem otwierającym dziennik intymny Ewy Pohoskiej, była oknem do jej świata, by ożywiała jej myśli i emocje, prowadziła przez jej własny pokój. By przekonywała, że puste miejsca są. I fascynują pełnią barw, głosów i zapachów, poruszeń, dotknięć i smaków. Pełnią życia.

(Ze wstępu Izoldy Kiec)