Strefa marek
Hildur T.5 Tinna

EAN:

9788329120487

Autor:

Wydawnictwo:

Klasa:

16+

Data premiery:

2026-06-03

Rok wydania:

2026

Oprawa:

broszurowa

Format:

215x145 mm

Strony:

384

Cena sugerowana brutto:

42.99zł

Stawka vat:

5%

Zapowiedź

Na górskim szlaku zostaje znaleziona kobieta z roztrzaskaną głową i zmasakrowaną twarzą. Puste oczodoły i poszarpane policzki - głodne kruki nie odpuszczają takich okazji. To mógł być wypadek. Śliskie skały, wysokość, chwila nieuwagi. Jednak jeden szczegół sprawia, że oficer śledcza Hildur Rnarsdóttir zaczyna podejrzewać morderstwo - ciało, które spadło ze skały wygląda inaczej.


W trakcie śledztwa jej partner Jakob Johanson otrzymuje służbowe polecenie wyjazdu do Finlandii. Przy okazji ma szansę zamknąć trudne prywatne sprawy i raz na zawsze odciąć się od przeszłości.


Śledcza przekazała, że ludzie z komendy w Hólmavku pobrali odciski z zachowanych palców zmarłej i już przesłali je do laboratorium kryminalistycznego w Reykjavku. Rezultaty miały nadejść najwcześniej około południa.


- Rano przejrzałem bazę danych i nikt ostatnio nie zgłaszał zaginięcia kobiety - powiedział Jakob.


Hildur odparła, że też to sprawdziła. Nie mieli żadnego niewyjaśnionego zaginięcia z tego roku, a zwłoki mogły leżeć w terenie najwyżej od kilku tygodni.


- A ponieważ brakuje twarzy, nie możemy opublikować portretu w mediach i na serwisach społecznościowych - dodała.


Jakob zaproponował, żeby zamieścili komunikat bez fotografii, bo opis stroju oraz płeć i przypuszczalny wiek zmarłej mogłyby wystarczyć do jej zidentyfikowania.


Śledcza skinęła głową. Ustalili, że ona napisze tekst, a Jakob będzie odpowiadał na zgłoszenia.


- Jeśli to samotnie podróżująca turystka z zagranicy, niekoniecznie ktokolwiek pozna ją po opisie - rzuciła Hildur.


Jakob mieszał kawę łyżeczką, żeby rozpuścić cukier osiadły na dnie kubka. Nawet w najlepszym wypadku wstępne badanie lekarza sądowego zajmie co najmniej dwa dni.


- Może ciało da się rozpoznać po zębach.


Wypadki się zdarzały i ludzie ginęli w trakcie wycieczek na łono przyrody. Czasem znajdowano ich martwych. Teraz niezidentyfikowane zwłoki odkryto zupełnie przypadkowo. Nieczęsto sprawy przybierały taki obrót.


(fragment tekstu)

Fot. Bjorgvin Hilmarsson / WSOY